„Przechodniu, powiedz Sparcie, tu leżym jej syny, wierni jej prawom do ostatniej godziny” (dosłownie: „O cudzoziemcze, powiedz Lacedemończykom, że wierni ich prawom tu polegliśmy”).

Słowa epigramu Simonidesa z Keos, żyjącego ok. 556 – 468 p. n. Ch., upamiętniającego bohaterską walkę Spartan króla Leonidasa z perskim Kserksesem w wąwozie pod Termopilami ok. 480 p. n. Ch, oraz ofiarę życia jaką ponieśli za wolność Hellady skojarzyły mi się, gdy przechadzając się (we wczesnowiosenne popołudnie) centrum Ostrołęki natknąłem się na pewien obelisk. To piękny pomnik poświęcony, jak głosi zamieszczony na nim napis, „Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, Narodowych Sił Zbrojnych, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego oraz cywilnych mieszkańców, którzy zginęli z rąk komunistów na Ziemi Ostrołęckiej w latach 1944 – 1954. Oddali życie za niepodległą Polskę, Wiarę katolicką i wolność człowieka”. Pomnik ten zlokalizowany jest w centrum miasta, na rynku.
 
Tuż nieopodal Ostrołęki, a dokładnie w pobliżu Łomży w „polskich Termopilach” w Wiźnie na pomniku upamiętniającym żołnierzy polskiego września 1939 roku kapitana KOP – u Władysława Raginisa, którzy stawiali zaciekły opór przygniatającej przewadze pancernych dywizji generała Heinza Guderiana, wyryto równie wymowne słowa „Przechodniu, powiedz Ojczyźnie, iż wierni jej prawom tu spoczywamy”. Słowa te zachęcają do refleksji.
 
W konfrontacji z dzisiejszym doświadczeniem obchodów rocznicowych święta uchwalenia Konstytucji 3 Maja słowa te nabierają jednak nowego wymiaru. Na balkonach (99 mieszkań) wspólnotowych w zamieszkiwanej przeze mnie dzielnicy znalazło się miejsce raptem dla dwóch biało – czerwonych. Na całej ulicy zaledwie dla kilku, w (bardzo) dużej w sumie dzielnicy dla niewielu więcej.
 
„Przechodniu, powiedz Ojczyźnie…”. Przystanąłem. Zadumałem się przez chwilę. Powiedziałem.